Kim jest rekonstruktor i czym się zajmuje, każdy zapewne
mniej więcej wie. Czym jednak jest 20 PPZK i jakie były jego losy, z tym może
być już nieco gorzej. Żeby wzbogacić Państwa wiedzę postaram się uchylić rąbka
tajemnicy historii 20 Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej. Oczywiście będzie to
duży skrót, ponieważ historia pułku sięga wiele lat wstecz i trudno wszystko
spisać na jednej stronie artykułu.
Jako pasjonat i członek SRH Wrzesień 39
poczuwam się w obowiązku by trochę tę wiedze Państwu przybliżyć.
Wszystko rozpoczęło się w 1919 roku kiedy to rozkazem Ministra Spraw Wojskowych został utworzony pułk, którego nazwa brzmiała oficjalnie 20 Pułk Piechoty Zimie Krakowskiej. Jego żołnierze najczęściej wywodzący się z Krakowa lub okolic szybko zostali nazwani zwancingerami (z niemieckiego zwanzig to znaczy dwadzieścia). W okresie Austro - Węgier w Krakowie stacjonowały bataliony 16 Pułku Piechoty tym samym tworząc przydomek krakowskiego pułku, nawiązano do starej austriackiej tradycji. Początki jednak nie były łatwe. Po upadku cesarstwa brakowało wszystkiego i trzeba było zacząć od zera z zakupieniem uzbrojenia włącznie. Po pół roku niepodległości 20 pułk mógł się chwalić pierwszymi sukcesami ale też i sprawdzianem bojowym. W 1919 roku doszło do wybuchu wojny z Ukraińcami, której celem była walka o tworzące się granice młodego państwa Polskiego. Tym samym żołnierze 20 PPZK zostali pociągiem przetransportowani na przedmieścia Brzeżan. Mimo strat w ludziach i sprzęcie 20 Pułk udowodnił, że dobre przywództwo, wyszkolenie żołnierzy i ich ofiarność mogą przynieść zwycięstwo. Pułk z Krakowa przyczynił się do zwycięstwa w wojnie polsko – ukraińskiej. Zaraz potem 20 PPZK zostaje przerzucony na Śląsk by ubezpieczać granice polskie przed agresją niemiecką. Grzechem byłoby nie zaznaczyć, że zwancingerzy brali również udział w wojnie w 1920 roku przeciwko Bolszewikom. Mimo ciężkich początków i licznych strat w kadrze, nasi żołnierze i tutaj pokazali chart ducha i wolę zwycięstwa. Co ostatecznie zaowocowało tym, że 20 Pułk ścigał wrogów aż do Suraża, gdzie zastała go wiadomość o zakończeniu działań wojennych. Tak po półtorarocznej tułaczce żołnierze powrócili do Krakowa pełni chwały. W krótkim czasie żołnierze z Krakowa wzbogacili się o liczne doświadczenia w boju i zyskali pierwsze „pamiątki” po walkach z wrogiem, wychodząc z potyczek i bitew zwycięsko i z podniesioną głową.
W 1924 roku Pułk otrzymuje sztandar, na którym widnieją liczby „20” i Orzeł Biały. Na odwrocie sztandaru można zobaczyć herby miast Wieliczki i Bochni, które to ufundowały sztandar. Oryginalny sztandar można podziwiać do dziś, niestety nie w mieście królów polskich, a w Londynie w instytucie Sikorskiego.
Rok 1939 jest tragicznym dla
naszego kraju, a tym samym tragicznym dla naszego pułku. Swoje najcięższe walki
20 Pułk toczy już od 1 września. Już od godziny 11:30 zwancingerzy walczą w
Brzeźcach z 5 Dywizją Pancerną. Nawet w chwili kiedy wróg miał miażdżącą
przewagę żołnierze nie ustąpili pola - dzielnie bronili swych pozycji. Swoją
waleczność wykazali również w walce koło Pszczyny. Nacierające siły niemieckie
zmuszały polskich żołnierzy do odwrotu. 17 września losy Polski zostały już
przesądzone. W momencie kiedy Polskę zaatakował Związek Radziecki od wschodu 20
PPZK toczy walki w puszczy Solskiej pod Józefowem. Koniec pułku pochodzącego z
Krakowa nastał w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim gdzie niestety został rozbity
przez siły niemieckie.
Dziś o jego pamięć dba
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39” z siedzibą w Krakowie.
Oprócz uczestnictwa w rekonstrukcjach bitew, w których brał udział 20 PPZK,
członkowie stowarzyszenia organizują wystawy, lekcje żywej historii oraz
współtworzą muzeum 20 Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej właśnie w Krakowie.
Historia 20 Pułku Piechoty Ziemi
Krakowskiej winna być interesująca nie tylko dla pasjonatów historii Wojska
Polskiego czy tez militariów ale dla każdego, który szuka źródła poczucia dumy.
Żołnierze z Krakowa nie raz dostarczyli nam do tego powodów i warto o tym nie
tylko wiedzieć i pamiętać ale i również mówić. Pragnących powiększyć wiedzę w
tym zakresie odsyłam do książki Jacka Albrechta „20 Waleczny Ziemi
Krakowskiej”.


Komentarze
Prześlij komentarz