Rozdział 7 Misja „Ukraina” Foto. Karol Banaszak Część 2 Trudno mi dziś powiedzieć która była godzina jak dojechałem do Lublina ale na pewno popołudniowa. Byłem solidnie zmęczony ale i zafascynowany tym co przede mną w najbliższym tygodniu. Na dworzec autobusowy jak dobrze pamiętam przyszedł po mnie kolega strzelec Damian, pseudonim „Lechu”. Razem udaliśmy się do mieszkania gdzie mogłem znaleźć schronienie, przenocować. Serdeczny kolega z Lublina uraczył mnie dobrym, ciepłym posiłkiem.