Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

polskatotu.blogspot.com - zaprasza!

Moi droczy Czytelnicy, dobiegła końca moja przygoda z książką „Tajemnica nocy Dęba”. Dziękuję wszystkim tym, którzy podzielili się komentarzem na temat mojego literackiego debiutu. Na pewno skorzystałem z tych nauk i będę korzystał w przyszłości. Ponieważ blog ten powstał by promować tę pozycję, jego sens się kończy. Przyznam szczerze, że mocno zastanawiałem się nad zakończeniem działalności bloga, ale stwierdziłem że ponieważ lubię pisać spróbuję coś jeszcze stworzyć. Chociażby w postaci postów. Nie ukrywam też, że zachęciło mnie do dalszego pisania liczne życzliwe komentarze i wiadomości priv. Blog jednak ulegnie sporej zmianie. Jego adres nie brzmi już jerzyborkowski.blogspot.com a polskatotu.blogspot.com. Nowa nazwa wzięła się stąd, że będę pisał tu o Polsce. Co dokładnie?

Strażnicy Pamięci (30) - z pamiętnika rekonstruktora

Rozdział 7 Misja „Ukraina”   Zdjęcie pobrane z https://pl.wikipedia.org/wiki/Ho%C5%82oby   Część 5 Wieczorem usiedliśmy do ogniska. Kiełbaski, piwko i ukraińskie dziewczyny, które nas odwiedziły, a które poznaliśmy w dyskotece. My mężczyźni śpiewaliśmy piosenki, przeważnie wojskowe, ułańskie. „O mój rozmarynie”, „Wojenko, wojenko”, „Maszerują strzelcy” ale także i hity z polskiego radia: Budka suflera czy Perfekt. Ognisko na Ukrainie nie obeszło by się bez zaśpiewania „Sokołów”. Ukrainki przysłuchiwały się nam i robiły wrażenie zadowolonych oraz zaciekawionych.

Strażnicy Pamięci (29) - z pamiętnika rekonstruktora

Rozdział 7 Misja „Ukraina”   Cmentarz w Mielnicy. Zdjęcie pobrano z:http://twojglos-garwolin.pl/ps-15933-pamietaja-o-polskich-cmentarzach-na-wolyniu/ Część 4 Z początku wziąłem do za dobry żart pana Remigiusza. Jak się później okazało nie był to dowcip. On sam jako pierwszy wskoczył do kanału i zaczął maszerować w miejscu. Wszyscy, spragnieni chłodzącej po ciężkim dniu pracy kąpieli wskakiwali do kanału nie bacząc na paskudne pijawki, które mogłyby się przyssać. Nie była to może kąpiel relaksacyjna ale przyniosła człowiekowi wielką ulgę, a o to właśnie chodziło. Wskoczyłem do wody, myjąc się przebierałem nogami i udało się, że nic nie złapałem, a właściwie nic nie złapało mnie.

Strażnicy Pamięci (28) - z pamiętnika rekonstruktora

Rozdział 7 Misja „Ukraina” Wieczorna kąpiel. Fot. Autor nieznany.   Część 3 Jedziemy dżipami dalej. Przemierzamy trasę drogami asfaltowymi, potem im dalej w głąb kraju, jakość nawierzchni pogarsza się. Jedziemy drogą szybkiego ruchu, a za nami zobaczyć można kłęby kurzu. Taka to droga szybkiego ruchu była. W Polsce stacje paliw co kilka kilometrów, dwa pasy i hotele, karczmy zapraszające na przepyszną golonkę. Na Ukrainie jeden pas i mnóstwo kurzu. Kiedy skończył się asfalt, a nawet dziurawa bliżej nie określona nawierzchnia, wjeżdżamy na drogę pełną kolein.

Lubogoszcz 968 m.

                 W piękny słoneczny dzień wraz z Żoną i szwagrem postanowiliśmy wybrać się na Lubogoszcz - 9 szczyt Beskidu Wyspowego pod względem wysokości. Wyruszyliśmy czerwonym szlakiem z Mszany Dolnej.

Obserwatorzy