W tym poście będzie krótko i mam nadzieję przyjemnie. Zwiedzimy dziś
najpiękniejszą dzielnicę Krakowa (w mojej opinii) czyli Kazimierz. Rzecz jasna biorąc pod uwagę bogactwa
tej starej dzielnicy, niegdyś będącej osobnym miastem, Kazimierz trudno
zwiedzić w jedno przedpołudnie. Dziś mam dla Was propozycje krótkiego,
porannego spaceru.
| Przed wojną nierozłączony obrazek Kazimierza. |
Warte
obejrzenia:
- Kirkut czyli żydowski cmentarz na Kazimierzu- Jest on
umiejscowiony na ulicy Miodowej 55, za torami kolejowymi w kierunku hali
targowej. Jest to drugi zachowany kirkut w Krakowie. Jego otwarcie nastąpiło w
1800 roku. Co ciekawe, jest on czynny do dziś, a ostatni pochówek był w 2013
roku. Wejście jest za darmo. Co istotne mężczyźni wchodzący na cmentarz muszą
mieć nakrycie głowy. Ale bez obaw przy wejściu rozdają prowizoryczne jarmułki.
- Synagoga Stara- znajduje się na ulicy Szerokiej
24. Powstała w XV wieku. Najprawdopodobniej wybudowali ją czescy Żydzi przybyli
po pogromie Żydów w 1389 roku. Ucierpiała ona bardzo mocno w czasie okupacji
niemieckiej. Została zdewastowana i zamieniona na magazyn mundurowy. Po wojnie,
w latach 50 przejęta przez miasto Kraków i odremontowana. Dziś pełni rolę
muzeum. W środku możemy obejrzeć ciekawe eksponaty związane z kulturą żydowską.
Od szat liturgicznych, po pisma, fotografie, dokumenty czy narzędzia sakralne.
Myślę, że warto tu zajrzeć dla samej architektury i niezwykłej historii tego
miejsca.
Kulinaria:
http://barfly.business.site/
- Synagoga Stara- bilet normalny 10 zł, ulgowy 8 zł.
- Zestaw śniadaniowy w
Barfly 12 zł.
Porady:
- Na Kazimierz warto przyjść z samego rana kiedy najbardziej
uwydatnia swoją magię. Puste jeszcze ulice, wyglądają jak z najpiękniejszych
obrazów. Zamiatane ulice przez sklepikarzy i właścicieli kawiarni uświadamiają,
że Kazimierz się budzi.
Ciekawostki:
- Przed wojną na Kazimierzu żyło około kilkudziesięciu
tysięcy Żydów. Dziś gmina żydowska w Krakowie liczy około 100 osób.
- Zapewne niektórych zainteresuje nazwa jeden z ulic: Kupa.
Wyjaśnię skąd taka nazwa się wzięła. Otóż „kupa” z hebrajskiego oznacza mnóstwo
stąd nie raz zwrot kupe kasy. Sama nazwa ulicy jednak pochodzi od puszki
ofiarnej, gdzie składano pieniądze dla potrzebujących- „kupat- cdaka.
![]() |
| Kazimierz budzi się do życia. |


Komentarze
Prześlij komentarz