![]() |
| Kanclerz Stowarzyszenia Rodu Duninów - Cezary Dunin Mugler |
Właśnie jego ośmieliłem się zapytać o kilka rzeczy. Między innymi, jak zaczęła się jego przygoda z Duninami oraz jakie ma plany wobec Stowarzyszenia.
Cezary od ostatniego Zjazdu Rodu Duninów jesteś Kanclerzem
Stowarzyszenia. Serdecznie Ci gratuluje. Powiedz mi jakie to uczucie?
Zaszczyt, duma i bardzo duża
odpowiedzialność.
Jak trafiłeś do Stowarzyszenia?
Do Stowarzyszenia należę od
Zjazdu w Firleju w 2004r. O Zjeździe dowiedziałem się z strony internetowej
Rodu. Zadzwoniłem chyba do Jana Kantego Dunin-Borkowskiego i tak się zaczęło. O
spotkaniach Duninów z Duninami mówił mi już śp. Tato Czesław Dunin-Mugler. Tato natknął się na ogłoszenie w prasie o
zjeździe w Zakopanem w latach 90-tych i namawiał mnie abym nawiązał kontakt z
Rodziną. Uważam, że wszyscy Duninowie to rodzina. Żaden inny ród nie jest tak spokrewniony jak nasz, ponieważ
każdy z Nas mógłby dociec do tego „pierwszego” Dunina. W innych rodach jest to
mniej prawdopodobne i nie w takiej skali.
Jak długo jesteś w Stowarzyszeniu Rodu Duninów?
Jestem już 13 lat. Miałem okres
tzw. „martwy” tzn. nie brałem udziału w Zjazdach, ale początek był obiecujący :
byłem kwestorem, brałem udział w zebraniach kapituły. Potem z powodów
rodzinnych zaniedbałem Stowarzyszenie, ale teraz jest już dobrze, jestem gotowy
do pełnienia zaszczytnej funkcji Kanclerza.
Artykuł pod tytułem „Duninowie – ród który odradza się na nowo”
przedstawił moim czytelnikom jak wyglądają Zjazdy Duninów. Jeśli możesz,
wyjaśni proszę czym jest Stowarzyszenie Rodu Duninów, jaką ma rolę, czym się
zajmuje.
Stowarzyszenie Rodu Duninów jest
to organizacja zrzeszająca osoby mogące wywieść swoje pochodzenie od nazwiska
Dunin „po mieczu i po kądzieli” oraz osób sympatyzujących z Rodem. Zajmuje
się kultywowaniem miejsc, osób, wydarzeń
związanych z Duninami, ma na celu
utrwalenie i przekazanie historii Rodu następnym pokoleniom Duninów.
Mówisz osoby sympatyzujące, to znaczy kto? Czy każdy może być członkiem
Stowarzyszenia?
Tak, mogą i są takie osoby. Jak
odbywał się Zjazd w Nieszawie i w Lwowie
to uczestniczyły w nim osoby sympatyzujące z Rodem.
Jakie masz plany na rozwój Stowarzyszenia? Czy masz może jakiś
konkretne pomysły? Wizję?
W pierwszej kolejności skupiam
się na przyszłorocznym Zjeździe, a konkretnie na jego organizacji. Chciałbym
usystematyzować sprawy związane z składkami, informacją o Stowarzyszeniu w
internecie, pozyskaniu środków finansowych na salę Duninowską w Studziankach
Pancernych, chodzi mi po głowie (przy udziale osób z Stowarzyszenia) stworzenie
scenariusza, napisania powieści o naszych wielkich przodkach, może to być gra
planszowa i interaktywna. Poczyniłem w tym kierunku pewne kroki, a mianowicie
mam zebrane w formie elektronicznej informacje o Duninach, część z nich
wydrukowałem. Ponadto zawsze można liczyć na zbiory wszystkich Kuzynów.
Ponadto skupię się na pozyskaniu
nowych członków oraz na większej konsolidacji w Rodzie. Chcę zadbać o
zwiększenie Archiwum Duninowskiego.
Chciałbym odnowić „starożytną”
tradycję w naszym Rodzie, która mówiła, że każdy z Duninów przeznaczał „
talara”, aby w razie potrzeby można było wspomóc kogoś w tarapatach.
Pomoc dla członków rodziny brzmi bardzo dobrze, ale czy to nie było już
praktykowane?
Było i mam nadzieję, że będzie.
Trzeba tylko to tak zorganizować, aby nie tylko członkowie Stowarzyszenia
kolokwialnie mówić się składali, ale też pozyskać pomoc z innych źródeł, albo w
innej formie.
W tym roku Łabędzice spotkają się w Krynicy. Czekają ich jakieś niespodzianki?
Tak, będziemy w miejscu na zamku
w Kieżmarku, którego Starostą był Mszczuj ze Skrzynna. Będzie też wycieczka do
Starej Lubowni , gdzie podpisywany był Zastaw Spiski, którego uczestnikiem był
nasz słynny przodek.
Czy masz swoją jakąś ulubioną historię, może anegdotkę związaną z
Duninami?
Historia dziadka Tytusa Bispinga.
Niewielu wie, że był... bohaterem i to z moich rodzinnych stron :
„Tytus Dunin pochodził z
Gierałtowiczek. W czasie wojny jego pułk odjechał, a on musiał udać się
niezwłocznie za nim. Wraz ze strzelcem - Ostrowskim - pojechali za pułkiem. W
miejscowości Tryńcza - (Rzeszowskie) zobaczyli kolumnę niemiecką. Wraz z
pomocnikiem dzielnie bronili mostu ostrzeliwując okupantów ze stodoły. Niemcy zniszczyli
stodołę atakiem artyleryjskim. Jakież było ich zdziwienie, gdy stwierdzili, że
ich 40 osobowy oddział atakowało 2 żołnierzy! Miejscowym chłopom kazali wykopać
dół poległym Polakom, a po zakopaniu ciał oddali salwę honorową w podziwie za
ich bohaterstwo. Ciało Tytusa Dunina spoczywa w Tryńczy, a historia ta jest
bardzo znana w tamtej okolicy”.
Cezary, ostatnie pytanie, które bardzo chciałem Ci zadać. Czy jest
możliwe by powstała reprezentacja piłki nożnej Duninów?
Zapytamy na Zjeździe w Krynicy
naszych Kuzynów. Przyznam się szczerze, że w szkole podstawowej byłem
trampkarzem w Resovii Rzeszów. Myślę, że byłoby to możliwe, aby taką
reprezentacje wystawić i zagrać przeciwko LKS Wisła Nowy Duninów (hi , hi). Pewnie podjęli by „rękawicę”. ;-)
Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.
Cezary Dunin – Mugler - urodzony
w Rzeszowie w 1969r. mgr inż. , ukończył Ekonomię Rolnictwa na AR w Krakowie
filia w Rzeszowie, 2 córki (20 i 10 lat), rozwiedziony. Pasjonuje się
historią, ze wskazaniem na średniowiecze
i Polska XVII w; lubi słuchać ciężkiego
brzmienia, aczkolwiek sięga też do muzyki klasycznej (Bach, Mozart),
elektronicznej (Jean Michael Jarre, Depeche Mode) i bluesa (BB King, Breakout,
Gary Moore, ZZ Top). Kolekcjonuje „starocie”, bardzo lubi zwierzęta : koty, psy
oraz rybki akwariowe.

Komentarze
Prześlij komentarz