- Muzeum
Wojska Polskiego – to miejsce wzbudziło we mnie wiele ambiwalentnych
emocji. Z jednej strony wzbudziło zachwyt i podziw, z drugiej smutek i
rozczarowanie.
Podziw, ponieważ w środku możemy zobaczyć całe mnóstwo fascynujących eksponatów. Możemy dowiedzieć się masę ciekawych faktów. Niezadowolenie wzbudziło we mnie mało klarowne opisy zebranych przedmiotów. Czasem nie wiedziałem co opisuje tekst. Numerki łączące eksponaty z tekstem były źle uporządkowane. Na to jeszcze można przymknąć oko, ale rdzawiące czołgi i samoloty przykryte płachtami robiły smutne wrażenie. Dla wielbicieli militariów i Wojska Polskiego, to muzeum to na pewno pozycja obowiązkowa.




Podziw, ponieważ w środku możemy zobaczyć całe mnóstwo fascynujących eksponatów. Możemy dowiedzieć się masę ciekawych faktów. Niezadowolenie wzbudziło we mnie mało klarowne opisy zebranych przedmiotów. Czasem nie wiedziałem co opisuje tekst. Numerki łączące eksponaty z tekstem były źle uporządkowane. Na to jeszcze można przymknąć oko, ale rdzawiące czołgi i samoloty przykryte płachtami robiły smutne wrażenie. Dla wielbicieli militariów i Wojska Polskiego, to muzeum to na pewno pozycja obowiązkowa.



- Fotoplastikon – Niby nic specjalnego, ale… świadomość, że jest się w miejscu, które pamięta przedwojenną Warszawę robi wrażenie. Jak dowiemy się z napisu nad drzwiami wejściowymi, fotoplastykon pochodzi z 1901 roku! W środku można oglądać bardzo ciekawe fotografię. Ja trafiłem na tematykę Warszawy sprzed 1918 roku. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to jeden z nielicznych jak nie jedyny zachowany oryginalny fotoplastykon. Z czystym sumieniem mogę polecić.

- Zamek Królewski – Będąc w miejscu, gdzie podpisywano Konstytucje 3 maja, być w sali gdzie zasiadali królowie i oglądać zdjęcia zgliszczy Zamku Królewskiego, który został pięknie odbudowany uświadamiamy sobie jak wielka jest nasza stolica. Jakie ważne decyzje w niej zapadały oraz jak dramatyczną historię przeżyła. Muzeum na zamku jest warte odwiedzenia. Długo się od tego migałem i teraz żałuje, bo jest co oglądać.
- Centrum
Miasta – Dla mnie jako Krakusa, centrum miasta to rynek i
zabytkowe Stare Miasto. W Warszawie, centrum to wieżowce i współczesna
architektura. Przyznam szczerze, że bardzo ona mi się podoba. Wielkie wieżowce,
nowoczesne samochody, piękna architektonicznie galeria Złote Tarasy, kawiarnia i restauracje, to wszystko robi na mnie
wielkie wrażenie i budzi zamiłowanie do Warszawy. Uwielbiam kolorową Warszawę,
z szklanymi wysokimi drapaczami chmur, z mnóstwem ludzi przemierzających
szerokie ulice stolicy.


- Stare miasto – Warszawę bardzo cenię, szanuję i lubię, ale jak chodzi o stare miasto, to jednak najpiękniejsze jest w Krakowie. Wybaczcie ale me serce ze wszystkich miast na świecie jest zarezerwowane dla Krakowa. Nie zmienia to faktu, że staromiejskie kamieniczki Warszawy bardzo mi się podobają. Niektórzy twierdzą, że stare miasto jest nowe. Ja patrzę na to troszkę inaczej. Budynki może i są nowe, ale ich stary duch jest zachowany. Po za tym nie tylko „ciało” tych kamienic się liczy ale również i historia, a ta jest niezwykle dramatyczna, godna szacunku i podziwu. Mnóstwo dobrych restauracji i kawiarni, ciekawa architektura, prześliczne kolorowe kamienice i ulice, zakątki i zaułki. To wszystko przyczynia się do tego, że człowiek zaczyna naszą stolicę lubić. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. W Warszawie byłem już koło 10 razy i wiem, że na pewno jeszcze do nie wrócę… z wielką chęcią.
- Pędzący
Królik – Lokal blisko Teatru Wielkiego. Jedzenie nie jest
tanie ale rzeczywiście bardzo smaczne. Bruschetta to malutkie kanapeczki. W
smaku bardzo dobre. Biorąc pod uwagę, że gościłem w restauracji w piątek
wybrałem krewetki z czarnym makaronem. Potrawa bez zarzutu, spokojnie mogę
polecić. Bruschetty w cennie 12 zł, Czarne spaghetti 38 zł. Nie tanio ale warte
swojej ceny.
- Pączek w
maśle - chyba moje ulubione miejsce w Warszawie. Lokal stylizowany
na przedwojenną warszawską cukiernię. Duży wybór ciast i ciasteczek, choć w
kawiarni królują pączki. Ja skosztowałem Eklerka z toffi i karmelem, pączka i
jeszcze jakieś ciasteczko, którego dziś nazwy nie pamiętam. Wszystkie były
wyśmienite. Całość zwieńczyłem równie dobrym espresso. Lokal mogę polecić z
wielką satysfakcją. Jest tu po prostu wspaniale.

- Restauracja Kmicić – Restauracja na starym mieście. Dla wielbicieli dobrego jedzenia, punkt obowiązkowy. Podobnie jak cukiernia Pączek w maśle lokal jest stylizowany na przedwojenny. Menu może nas zaskoczyć wyszukanymi daniami i… cenami. Ja jednak wychodzę z założenia, że raz na jakiś czas można się „szarpnąć”. Tym bardziej, że jedzenie w tej restauracji w mojej opinii jest przepyszne. Warto wspomnieć o paniach kelnerkach, które są przesympatyczne, służą poradą i ze swoich obowiązków wywiązują się w pełni profesjonalnie. Żurek podany w chlebie 19 zł, polędwiczka wieprzowa w sosie kurkowym 46 zł. Nie jest tanio ale na pewno jest pysznie. Polecam z czystym sumieniem.
Ceny:
- Bilet do
Muzeum Wojska Polskiego - ponieważ sytuacja
jest bardziej skomplikowana, zamieszczam link do cennika. Powiem tylko tyle, że
są bilety ulgowe dla nauczycieli w cenie 8 zł. http://www.muzeumwp.pl/cennik-biletow.php
- Zamek
Królewski- tu również sytuacja jest bardziej zawiła, więc
zachęcam do
odwiedzin strony. Podstawowe informacje: bilet normalny 30
zł, bilet
ulgowy 20 zł. http://www.muzeumwp.pl/cennik-biletow.php
-
Fotoplastikon - bilet normalny 4 zł, bilet ulgowy 2 zł. W czwartki
wejście jest
bezpłatne.
- Centrum
miasta - można zwiedzać za darmo.
- Stare miasto
- można zwiedzać za darmo.
- Do centrum
miasta nie ma co wjeżdżać samochodem. Po południu, gdy Warszawiacy wracają do
swoich domów, po mieście jeździ się bardzo ciężko. W centrum stolicy można
zaparkować w galerii Złote Tarasy. Jeśli
w centrum handlowym zatrzymamy się na dłużej niż na 8 godzin, wówczas parking
mamy za darmo.
- Z końcem
listopada wzdłuż murów otwierają świąteczny jarmark. Jak to zwykle bywa w
takich miejscach, w czasie spaceru będą nam towarzyszyć zapachy grzanego wina,
gorącej czekolady, kiełbaski i wiele innych przysmaków. Oprócz tego nacieszymy
oko milionami kolorów dzięki różnym dziełom artystów: obrazy, rzeźby, koce,
lizaki, pierniki zdobione kolorowym lukrem.
- Galeria Złote Tarasy jest dla mnie dziełem sztuki
współczesnej architektury (choć nie jestem specjalistą, raczej laikiem). Warto
je odwiedzić i obejrzeć. Strzeżcie się jednak pory popołudniowej. Mnóstwo
ludzi, potworne tłoki w sklepach i restauracjach. Inna rzecz, że moja ostatnia
wizyta w tym miejscu była w „Black Friday”, ale moje poprzednie wizyty
zapamiętałem podobnie. Zawsze jest tłoczno.
Ciekawostki:
- Jednym z
pierwszych wieżowców Warszawy był budynek PASTy. Przedwojenny drapacz chmur
odegrał znaczącą rolę w Powstaniu Warszawskim. Wojnę na szczęście przetrwał i
stoi do dziś. 

- Być może się
mylę, ale mam wrażenie, że wiele lokali na starym mieście jest stylizowanych na
przedwojenne. Mam nadzieję, że się nie mylę, bo bardzo mi to imponuje i cieszy.
- Najwyższe
budynki w Polsce są w Warszawie. W pierwszej dziesiątce najwyższych
budynków w Polsce, aż 9 pozycji jest ze
stolicy. Wyjątek stanowi Sky Tower we Wrocławiu.




Komentarze
Prześlij komentarz