Niepołomice to niewielkie, przepiękne miasto w Małopolsce. Znamy je z zamku nazywanego małym Wawelem oraz z Puszczy Niepołomickiej. I to właśnie na tej drugiej się skupimy, ponieważ kryje ona fascynujące tajemnice, a na przestrzeni lat rozegrało się w niej wiele niezwykłych historii. Wśród bujnej przyrody, w cieniu zielonych, majestatycznych drzew polowali niegdyś królowie Polski. To tutaj na łowy przyjeżdżali: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Jan III Sobieski czy August II Mocny. Ten ostatni w 1730 roku w ciągu zaledwie trzech dni miał upolować 3 łosie, 17 jeleni, 33 dziki, 85 saren i 13 wilków. Jak widać, polowanie szło mu znacznie lepiej niż rządzenie naszym krajem, który doprowadził do ruiny, co finalnie skończyło się rozbiorami. To jest jednak temat na inny post. Dam już spokój Sasowi, a skupię się na interesujących miejscach w tej urokliwej puszczy.
Miejsce popularne wśród spacerowiczów, gdzie w weekend możemy spokojnie odpocząć, wyciszyć się i podładować baterie, nie dla każdego było oazą sielanki. Zwłaszcza w okresie wojny stało się ono przestrzenią kaźni dla polskich bohaterów, niemym świadkiem zbrodni dokonanych przez Niemców na Polakach i Żydach, a także rejonem walki dzielnych żołnierzy AK. I właśnie dziś chciałbym Wam zaprezentować kilka takich punktów. Nie będę się rozpisywał – nie chodzi tutaj o przydługie, encyklopedyczne hasła, ale o podstawowe informacje. Jeśli ktoś poczuje niedosyt, z pewnością poszerzy wiedzę we własnym zakresie.
1) Polscy bohaterowie września
We wrześniu 1939 roku w puszczy doszło do zaciętych walk między Polakami a Niemcami. Walczyli tu żołnierze 156 Pułku Piechoty Rezerwy oraz 5 Pułku Strzelców Podhalańskich. Zdemotywowani ciągłymi bombardowaniami, wycieńczeni poprzednimi bataliami, odcięci od zaopatrzenia i ponoszący duże straty, zostali ostatecznie rozbici przez niemieckie wojska. 56 żołnierzy spoczęło na miejscu walk. Do dziś znajduje się tutaj ich mogiła, przy której Polacy spotykają się, by upamiętnić męstwo naszych obrońców.
We wrześniu 1939 roku w puszczy doszło do zaciętych walk między Polakami a Niemcami. Walczyli tu żołnierze 156 Pułku Piechoty Rezerwy oraz 5 Pułku Strzelców Podhalańskich. Zdemotywowani ciągłymi bombardowaniami, wycieńczeni poprzednimi bataliami, odcięci od zaopatrzenia i ponoszący duże straty, zostali ostatecznie rozbici przez niemieckie wojska. 56 żołnierzy spoczęło na miejscu walk. Do dziś znajduje się tutaj ich mogiła, przy której Polacy spotykają się, by upamiętnić męstwo naszych obrońców.
2) Miejsce niemieckiej zbrodni na Polakach
W puszczy znajduje się obszar nazywany Kozimi Górkami. Leży on niecałe dwa kilometry od najbliższych zabudowań. Piękny, cichy, porośnięty lasem teren – gdyby tylko umiał mówić, opowiedziałby dramatyczną historię, której był świadkiem. To właśnie tutaj Niemcy zorganizowali miejsce straceń i zbiorową mogiłę, w której pochowano, jak podają niektóre źródła, nawet kilka tysięcy osób. W grudniu 1943 roku zginęło tu blisko 1000 ludzi, głównie przedstawicieli krakowskiej inteligencji. Z kolei w 1942 roku zamordowano w tym miejscu przedwojennego prezydenta Krakowa – Stanisława Klimeckiego.
W puszczy znajduje się obszar nazywany Kozimi Górkami. Leży on niecałe dwa kilometry od najbliższych zabudowań. Piękny, cichy, porośnięty lasem teren – gdyby tylko umiał mówić, opowiedziałby dramatyczną historię, której był świadkiem. To właśnie tutaj Niemcy zorganizowali miejsce straceń i zbiorową mogiłę, w której pochowano, jak podają niektóre źródła, nawet kilka tysięcy osób. W grudniu 1943 roku zginęło tu blisko 1000 ludzi, głównie przedstawicieli krakowskiej inteligencji. Z kolei w 1942 roku zamordowano w tym miejscu przedwojennego prezydenta Krakowa – Stanisława Klimeckiego.
3) Miejsce mordu na Żydach
Kozie Górki to nie jedyne miejsce, w którym Niemcy dokonali okrutnej rzezi. Nieopodal znajduje się kolejna lokalizacja wpisująca się na bardzo długą listę ich zbrodni. Na miejscu znajdziemy tablicę upamiętniającą 700 pomordowanych Żydów. Egzekucji dokonano 27 sierpnia 1942 roku na ludności żydowskiej z gmin Wieliczka i Niepołomice. Niemcy wybrali te rejony na stałe miejsce straceń, z których korzystali przez cały okres okupacji. Dla ilu osób ta ziemia stanowi dziś ostateczną mogiłę? Dokładnie nie wiadomo. Pewne jest, że ofiar mogło być nawet kilka tysięcy.
Kozie Górki to nie jedyne miejsce, w którym Niemcy dokonali okrutnej rzezi. Nieopodal znajduje się kolejna lokalizacja wpisująca się na bardzo długą listę ich zbrodni. Na miejscu znajdziemy tablicę upamiętniającą 700 pomordowanych Żydów. Egzekucji dokonano 27 sierpnia 1942 roku na ludności żydowskiej z gmin Wieliczka i Niepołomice. Niemcy wybrali te rejony na stałe miejsce straceń, z których korzystali przez cały okres okupacji. Dla ilu osób ta ziemia stanowi dziś ostateczną mogiłę? Dokładnie nie wiadomo. Pewne jest, że ofiar mogło być nawet kilka tysięcy.
4) Zamach na Hansa Franka
Przemierzając przepiękną puszczę, możemy natknąć się na wiele śladów związanych z niemiecką okupacją. Przy jednym z mostów kolejowych stoi tablica upamiętniająca dzień 29 stycznia 1944 roku, kiedy to Armia Krajowa przeprowadziła nieudany zamach na generalnego gubernatora Hansa Franka. Pierwotny plan zakładał wysadzenie konstrukcji i ostrzelanie wywróconych wagonów. Niestety, kilka niefortunnych zbiegów okoliczności wymusiło na żołnierzach AK zmianę strategii. Finalnie doszło do detonacji na torach, ale Hans Frank przeżył atak i nadal pełnił swoją funkcję. Akowcy, którzy przeprowadzili tę akcję, zdołali bezpiecznie odskoczyć i nie zostali schwytani.
Przemierzając przepiękną puszczę, możemy natknąć się na wiele śladów związanych z niemiecką okupacją. Przy jednym z mostów kolejowych stoi tablica upamiętniająca dzień 29 stycznia 1944 roku, kiedy to Armia Krajowa przeprowadziła nieudany zamach na generalnego gubernatora Hansa Franka. Pierwotny plan zakładał wysadzenie konstrukcji i ostrzelanie wywróconych wagonów. Niestety, kilka niefortunnych zbiegów okoliczności wymusiło na żołnierzach AK zmianę strategii. Finalnie doszło do detonacji na torach, ale Hans Frank przeżył atak i nadal pełnił swoją funkcję. Akowcy, którzy przeprowadzili tę akcję, zdołali bezpiecznie odskoczyć i nie zostali schwytani.
5) Kirkut
Niewielki, niezwykle klimatyczny cmentarz żydowski. Powstał w drugiej połowie XIX wieku, a ostatni pochówek odbył się na nim w 1942 roku. Nekropolia nie jest duża – na jej terenie możemy zobaczyć około 30 macew, czyli tradycyjnych płyt nagrobnych. To jedna z nielicznych pamiątek po dawnej, bogatej kulturze, która niegdyś tętniła życiem w kraju nad Wisłą. Dziś po żydowskich sąsiadach nie zostało nam wiele: pojedyncze synagogi czy właśnie kirkuty. Często są to miejsca piękne i skłaniające do refleksji nad tym, że w życiu nic nie jest pewne, a historia pisana przez wieki może zostać nagle i brutalnie przerwana. To ciche, spokojne miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić.
Niewielki, niezwykle klimatyczny cmentarz żydowski. Powstał w drugiej połowie XIX wieku, a ostatni pochówek odbył się na nim w 1942 roku. Nekropolia nie jest duża – na jej terenie możemy zobaczyć około 30 macew, czyli tradycyjnych płyt nagrobnych. To jedna z nielicznych pamiątek po dawnej, bogatej kulturze, która niegdyś tętniła życiem w kraju nad Wisłą. Dziś po żydowskich sąsiadach nie zostało nam wiele: pojedyncze synagogi czy właśnie kirkuty. Często są to miejsca piękne i skłaniające do refleksji nad tym, że w życiu nic nie jest pewne, a historia pisana przez wieki może zostać nagle i brutalnie przerwana. To ciche, spokojne miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić.
Podsumowując: puszcza to idealne miejsce na długie spacery lub wycieczki rowerowe. Można tutaj obcować z dziką naturą, ale również dotknąć bolesnej historii. Choć bywa ona ciężka i przygnębiająca, to jednak trzeba ją znać i upamiętniać. Przede wszystkim po to, by nigdy więcej się nie powtórzyła.
Pozdrawiam,
Jurek
Jurek
Komentarze
Prześlij komentarz