Przejdź do głównej zawartości

Wieliczka to nie tylko kopalnia- przekonaj się sam!



    
Miasto Wieliczka jest powszechnie kojarzone z kopalnią soli, czemu trudno się dziwić. To miejsce imponujące i znane na całym świecie. W Polsce rzadko się zdarza, aby ktoś odwiedził tę miejscowość i nie zwiedził podziemi. Często jednak wycieczka ogranicza się wyłącznie do unikatowych żup. A szkoda, bo na powierzchni można zobaczyć inne fantastyczne miejsca. Część z nich znajduje się w samym centrum, inne mocno na uboczu, ale to właśnie one budują fascynującą historię tego rejonu. Niektóre pokazują, jak dawny świat bezpowrotnie się zmienił.
    Takim śladem po dawnej Wieliczce, gdzie obok siebie żyli ludzie różnych wyznań i kultur, jest stara synagoga. Świątynia pochodzi z XVIII wieku. W zachowanym do dziś budynku modlili się wyłącznie mężczyźni. Jeszcze do niedawna tuż obok stała druga, mniejsza budowla, w której znajdował się babiniec – miejsce modlitwy dla kobiet. Niestety jej stan techniczny był dramatyczny, przez co podjęto decyzję o rozbiórce. Przed wojną modlili się tutaj wieliccy Żydzi. Grupa wyznawców judaizmu była bardzo liczna – stanowiła połowę z 8000 ówczesnych mieszkańców. W czasie okupacji budynek przerobiono na magazyn. Miejscowa ludność żydowska trafiła do obozów zagłady lub została zgładzona w Puszczy Niepołomickiej. ( O tym pisałem w artykule:https://projektyhistoria.blogspot.com/2026/07/zbrodnia-polowania-strzelanina-to.html ) Tak bezpowrotnie skończyła się historia tej społeczności oraz świetność samej synagogi. 


    Pozostając w tym temacie, warto zajrzeć również na wielicki kirkut. Nekropolia powstała w XVI wieku na pograniczu Wieliczki, Sierczy i Grabówek. Ostatni pochówek odbył się tu w 1942 roku. W czasie II wojny światowej Niemcy zdewastowali cmentarz i dokonali na jego terenie egzekucji wielu Żydów – źródła podają, że zginęło od kilkuset do nawet tysiąca osób. Ciała ofiar pogrzebano na terenie kirkutu. Dziś te tragiczne wydarzenia upamiętnia pomnik. Do naszych czasów zachowało się około 50 płyt nagrobnych, nazywanych macewami. Wykonano je z piaskowca i wapienia. Obecnie to niezwykle urokliwe, a zarazem pełne zadumy miejsce zmusza do refleksji nad tym, jak jedno dramatyczne wydarzenie potrafi całkowicie zmienić oblicze danej społeczności.
    
    Solne miasto zamieszkiwali dawniej Żydzi, ewangelicy oraz katolicy. Do dziś można tu znaleźć piękne świątynie pamiętające minione wieki. Jedną z nich jest wielicki klasztor Franciszkanów, ufundowany w celu zatrzymania postępującej w regionie reformacji. Początkowo był on drewniany, lecz w latach 1650–1655 żupnik wielicki Sebastian Koszucki ufundował obiekt murowany. W XVIII wieku kompleks uległ spaleniu, jednak dzięki jałmużnie zebranej z innych kościołów oraz wsparciu darczyńców zdołano go odbudować. W murach tego zakonu większość swojego życia spędził Sługa Boży Alojzy Kosiba.
    
    Kościół św. Klemensa to jeden z najstarszych zabytków w mieście. Na przestrzeni wieków diametralnie zmienił swój wygląd, jednak nadal pozostaje jedną z najciekawszych budowli sakralnych w okolicy. Pierwsza, drewniana świątynia stała w tym miejscu już w 1229 roku. Solidny, murowany kościół, ufundowany przez mieszkańców, powstał w latach 1333–1370 i w tej formie przetrwano do 1782 roku. Wówczas Wieliczan dotknął kataklizm – trzęsienie ziemi uszkodziło konstrukcję na tyle poważnie, że w 1786 roku podjęto decyzję o rozbiórce. Ze względów bezpieczeństwa wyburzono nawę główną. Zachowały się jedynie mury prezbiterium z przyporami z XIV wieku oraz XVII-wieczna kaplica grobowa Morsztynów. Obecny kościół pochodzi z początku XIX wieku i został wzniesiony w stylu baroku józefińskiego. Co ciekawe, w 1938 roku planowano jego przebudowę, jednak wybuch wojny zniweczył te plany. 


    Trzecim ciekawym obiektem sakralnym jest kościół św. Sebastiana. Ta piękna, drewniana i malowniczo położona świątynia powstała w XVI wieku jako wotum wdzięczności za ocalenie przed epidemią cholery, która dziesiątkowała wówczas mieszkańców. W 1581 roku budowę rozpoczęli mieszczanie, a dokończył ją żupnik Sebastian Lubomirski.

    Spacerując po centrum, trudno nie zauważyć Zamku Żupnego. Jego historia sięga XIII wieku, a największy rozkwit przypada na czasy rządów króla Kazimierza Wielkiego. Kompleks składa się z trzech części: Zamku Środkowego (zwanego „Domem pośród Żupy”), który stanowi najstarszy fragment, Zamku Północnego oraz XIX-wiecznego Zamku Południowego. Obiekt od początku istnienia pełnił funkcję siedziby administracyjnej kopalni, jednak król chętnie zatrzymywał się w nim podczas wizytacji żup. Przez ponad 600 lat istnienia budowla niszczała w pożarach i oblężeniach. Najdotkliwsze okazało się bombardowanie przez wojska rosyjskie w 1945 roku. Prace rekonstrukcyjne trwały bardzo długo, a dziś zamek służy jako siedziba Muzeum Żup Krakowskich. 



    Innym intrygującym punktem na mapie Wieliczki jest budynek dawnej szkoły górniczej. Ta neogotycka budowla powstała w 1898 roku i pierwotnie mieściła Szkołę Górniczą oraz Muzeum Salinarne. Placówka funkcjonowała do wybuchu I wojny światowej, a po czteroletniej przerwie, w 1918 roku, wznowiła działalność. Edukacja odbywała się tu do 1933 roku, kiedy podjęto decyzję o przeniesieniu szkoły do Katowic. W okresie okupacji niemieckiej gmach zaadaptowano na szpital i kasyno, natomiast po wojnie stał się siedzibą różnych instytucji kulturalno-oświatowych. W latach 90. mieścił się tutaj dom kultury, w którym organizowano między innymi spektakle dla dzieci.

    Zachęcam Was, drodzy Miłośnicy Historii: będąc w Wieliczce, wygospodarujcie chwilę na spacer miejskimi uliczkami. Kryją one równie fascynujące i ciekawe zakamarki,  co te które znajdziecie pod ziemią.
Pozdrawiam, Jurek




Komentarze

Obserwatorzy

Popularne posty z tego bloga

Z TikToka do podręcznika. Moje sposoby na lekcje, które wygrywają z ekranem smartfona.

         W dzisiejszych czasach przeprowadzenie lekcji jest nie lada wyzwaniem. Młodzież potrzebuje silnych bodźców i dynamiki. Spędzając dużo czasu przed ekranem, oglądając szybkie, krótkie rolki na TikToku czy Instagramie, uczniowie szybko się nudzą, a praca z podręcznikiem staje się coraz mniej efektywna. By wyjść naprzeciw ich potrzebom, trzeba wykazać się dużą pomysłowością, aby uatrakcyjnić zajęcia. Chciałbym podzielić się z Wami moimi sposobami na to, by lekcja stała się ciekawsza.      Prezentowane metody wykorzystuję na historii w klasach 4–8. Pierwszą z nich są „laptopy historyczne”. To nazwa robocza, ale doskonale oddaje sedno zadania. Uczniowie bardzo je lubią i nieraz zaskoczyli mnie swoją inwencją. Praca wygląda następująco: uczniowie łączą się w 3-, 4- lub 5-osobowe grupy. Tworzą one tzw. redakcje i budują własny komputer. Za obudowę służy przyniesiona przez nich tekturowa teczka, do której ja dołączam wydrukowaną klawiaturę. Wierzc...

Zapomniane kurhany w Jawczycach

     Jadąc z Krakowa w stronę Gdowa, mijamy miejscowość Jawczyce, która skrywa tajemnicę zapomnianych kurhanów. Czym one są? To mogiły w formie ziemnych kopców. Na terenie Polski budowano je od neolitu, aż po czasy słowiańskie i wczesne średniowiecze. Wielokrotnie przejeżdżałem przez tę wieś, widząc tabliczkę wskazującą drogę do tego magicznego miejsca. Nigdy jednak nie skusiłem się, by poznać ich tajemnicę... aż do teraz.      Piękna pogoda na polu, siedzę w ogrodzie i wygrzewam się w słońcu, pijąc mrożoną lemoniadę przygotowaną przez żonę. Po półgodzinie uznałem, że czas się ruszyć. Idealnym pomysłem wydała się przejażdżka rowerowa. Wtedy przypomniałem sobie o Jawczycach. Wsiadłem na rower i ruszyłem w drogę – z Wieliczki jechałem około 30 minut. Obawiałem się, czy trafię do celu, bo miejsce leży na uboczu, w lesie, ale moje obawy okazały się bezpodstawne. Przemierzałem las, aż moim oczom ukazały się niewielkie wzgórki. Dzięki wcześniejszej lekturze domy...

Historia na polskich banknotach - 10 zł

     Jestem z pokolenia, w którym posługiwanie się gotówką było czymś normalnym, a właściwie stanowiło jedyną opcję płatności. Dziś spora część osób płaci za zakupy czy rachunek w restauracji „plastikiem”, czyli kartą płatniczą, przykładamy telefon albo korzystamy z popularnego polskiego wynalazku, jakim jest Blik. Są to sposoby dużo prostsze i zwiększające nasze bezpieczeństwo.      Karty bankomatowe są dziś zdobione ciekawymi motywami oraz logotypami banków, które je wydały. Na gotówce natomiast możemy dostrzec fascynujące elementy związane z historią. Przede wszystkim na każdym banknocie widnieją wybitni polscy władcy. Celowo użyłem słowa „władcy”, ponieważ wszyscy wiemy, że na najniższym nominale (10 zł) widnieje Mieszko I, który był pierwszym historycznym przywódcą, a nie królem Polski. Na każdym kolejnym nominale znajduje się już wizerunek króla. Nie są to przypadkowe postacie, lecz monarchowie, którzy wybitnie przyczynili się do rozwoju ekonomicznego...

Łączna liczba wyświetleń